FATALNA DRUGA POŁOWA

KS Teresin – KS Konstancin  2:4 (2:1) Bramki dla Teresina: Kacper Bargieł (10 min. - karny), Filip Jaworski (39 min.).

KS Teresin: D.Łukasik, P.Szewczyk, M.Zych, F.Jaworski, M. Kowalski,K. Bargieł, M.Bauman (67 Figat), M.Leszczyński (78 Węsek), T.Oziemblewski, K.Kuśmider, M. Bargieł     

Po przerwie spowodowanej zawieszeniem za kartki do zespołu Teresina powrócili dwaj stoperzy: F.Jaworski i M.Zych, w bramce zaś po raz pierwszy zobaczyliśmy Damiana Łukasika. Od początku gospodarze narzucili przeciwnikom swój styl gry i na efekty nie trzeba było długo czekać.  W 10 minucie po klasycznym faulu w szesnastce rzut karny egzekwował Kacper Bargieł. Strzelił niezbyt mocno lecz piłka przy samym słupku wpadła do bramki Konstancina. Teresin długimi momentami nie schodził z połowy gości, kilka strzałów niestety nieskutecznych oddał Michał Bargieł, a w 32 minucie po

strzale Marcina Baumana obrońca wybił piłkę z linii bramkowej. W 37 minucie Konstancin przeprowadził pierwszą podbramkową akcję w tym meczu. Ich zawodnikowi wyszedł niesamowity strzał w długi róg i zupełnie niespodziewanie wyrównali oni stan meczu. Reakcja Teresina była natychmiastowa. Po chwili znakomicie przy lewym słupku uderzył Filip Jaworski, ponownie obejmując prowadzenie, które utrzymało się do przerwy. Nie wiadomo co z drużyną Teresina stało się w drugiej połowie. Można było się spodziewać, że goście przyśpieszą grę dążąc do remisu ale nikt nie pomyślałby, że po tak słabej pierwszej części zdominują oni całkowicie mecz. W 58 minucie mocny strzał z daleka, a w 61 minucie precyzyjne uderzenie przy słupku i prowadzenie w meczu objęła ekipa z Konstancina. Nie tylko dowiozła je do końcowego gwizdka lecz w samej końcówce jeszcze zdołała je podwyższyć odnosząc dwubramkowe zwycięstwo.  Postawę Teresina ciężko wytłumaczyć. Zawodnicy rozegrali dwie zupełnie różne połowy jak gdyby po przeciwnej stronie mieli dwa różne zespoły. Tak czasami w piłce się zdarza, ważne aby teraz wyciągnąć właściwe wnioski i nie popełniać aż tylu błędów w kolejnych spotkaniach.

Za tydzień wyjazdowy mecz z Raszynem i już najwyższy czas aby przywieźć z niego korzystny wynik.   

 

 

 

NASI SPONSORZY