Ważne zwycięstwo na wyjeździe! Koncert Teresina po przerwie

KS Ursus - KS Teresin 1:5 (0:0). Bramki: R. Grefkowicz –  (52' i 62'), K. Bartosiewicz (47'), T. Oziemblewski (53'), K.Bargieł (79')

KS Teresin: T.Warszawski (86 M.Nowakowski), DPopławski (88 P.Żakowski), M.Zych, K.Smoliński, P.Szewczyk, R.Grefkowicz (82' Szczepaniak), T.Oziemblewski, K.Bartosiewicz (90 P. Bauman), G.Węsek, M. Bargieł (63 M.Bauman) – K. Bargieł

Stara piłkarska prawda głosi, że klasowe drużyny poznaje się wtedy kiedy potrafią wygrać mecz kiedy nic dobrego w nim się nie układa a przeciwnik prezentuje się wyraźnie lepiej. Po niedzielnym spotkaniu w Ursusie myślę, że ekipę Teresina można w okręgówce uznać za zespół klasowy.  Skład personalny prezentował się nieco lepiej

niż tydzień temu gdyż do zespołu powrócili kartkowicze Patryk Szewczyk i Grzegorz Węsek, zaś na pozycji stopera zadebiutował doświadczony Kamil Smoliński. Od pierwszego gwizdka arbitra gospodarze narzucili szybkie tempo, byli dużo szybsi, świetnie operowali piłką co chwilę poważnie zagrażając bramce Tomka Warszawskiego. Podopieczni Adama Warszawskiego próbowali gry z kontry, głownie zagrywając piłki na lewe skrzydło do Kamila Bartosiewicza i kilkakrotnie udało się przedostać pod bramkę gospodarzy jednak nie przekładało się to na stwarzanie groźnych sytuacji. Tylko dużemu szczęściu można zawdzięczać, że do przerwy nie przegrywaliśmy. Druga odsłona rozpoczęła się znakomicie. Już w pierwszej akcji na czystej pozycji znalazł się  Bartosiewicz i w swoim stylu pewnym uderzeniem pokonał bramkarza Ursusa. W 52 minucie po rzucie rożnym wykonywanym z prawego narożnika do piłki doszedł Radek Grefkowicz, który świetnie dostawił nogę podwyższając prowadzenie Teresina. Jakby tego było mało minutę później było już 3:0 kiedy to pięknym uderzeniem popisał się Tomek Oziemblewski. Gospodarze nie mogli się otrząsnąć z tego zupełnie niespodziewanego dla nich przebiegu wydarzeń i w 62 minucie otrzymali kolejny cios zadany ponownie przez Radka Grefkowicza. W 76 minucie Ursus wykonywał rzut wolny tuż sprzed linii szesnastki. Zawodnik gospodarzy uderzył precyzyjnie, piłka minęła mur i tuż przy słupku ugrzęzła w siatce. Jak się później okazało było to jedynie honorowe trafienia Ursusa a piękne zwycięskie dzieło dokończył w 79 minucie Kacper Bargieł, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i pewnie ją wykorzystał.

Po takim meczu można Teresinowi pogratulować zarówno umiejętności uchronienia się przed skutkami przewagi Ursusa jak i znakomitej skuteczności. Za tydzień zespół podejmie ostatnią w tabeli ekipę KS Konstancin. Liczymy na kolejną punktową zdobycz.

NASI SPONSORZY

facebook_page_plugin