Nieprawdopodobny powrót Teresina!

Piast Piastów - KS Teresin 2:3 (1:0) Bramki dla Teresina: K. Szczepaniak (90+3 min.), K. Bargieł – dwie (90+4 min i 90+6 min.)

KS Teresin: T.Warszawski, P.Żakowski (70 G.Węsek), M. Zych, K. Smoliński, D.Popławski (46 Szewczyk) –M. Bauman (59 T.Oziemblewski), R.Grefkowicz, K,Bartosiewicz, M. Bargieł, K. Bargieł, S.Płacheta (82 K.Szczepaniak)            

 W piłce nożnej zdarzały się różne zwroty sytuacji ale nie przypominam sobie takiej, kiedy drużyna odrabiając dwubramkową stratę zdobywa trzy bramki i wygrywa mecz z czego tą pierwszą strzela w 93 minucie. Teresin napisał swoją historię, której w piłce na poziomie seniorskim trudno byłoby odszukać.   Od pierwszego gwizdka arbitra

więcej z gry mieli gospodarze. Podopieczni Adama Warszawskiego mieli problemy z przedostaniem się pod pole karne Piastowa, wyraźnie w grze coś nie funkcjonowało. W 32 minucie po niepotrzebnym faulu w szesnastce Kamila Smolińskiego sędzia podyktował rzut karny skutecznie egzekwowany przez ekipę z Piastowa. Po przerwie Teresin przyśpieszył grę ale w 67 minucie nadział się na kontrę po której zawodnik gospodarzy ni to strzałem ni to lobem umieścił wolno lecącą w piłkę w siatce. Sytuacja z minuty na minutę stawała się coraz trudniejsza jednak nasi zawodnicy konsekwentnie nękali obronę Piasta. Kiedy arbiter oznajmił, że mecz zostanie przedłużony o pięć minut w dalszym ciągu utrzymywało się dwubramkowe prowadzenie Piasta i co ciekawe po upływie dwóch doliczonych minut nadal wynik się nie zmieniał. Wtedy nastąpił nieprawdopodobny ciąg zdarzeń. Najpierw w 93 minucie kontaktową bramkę zdobył Kacper Szczepaniak zaś minutę później do wyrównania doprowadził drugi z naszych Kacprów – Bargieł. W zespole zapanowała ogromna radość z uzyskanego w takich okolicznościach remisu jednak do pięciu doliczonych minut doliczona została jeszcze jedna, w której to Teresin wykonywał rzut rożny, po którym wspaniale zamknął akcję Kacper Bargieł  i uzyskał zwycięskiego gola. Drużynie należą się podziękowania za totalną walkę do końca, konsekwencję i wiarę w końcowy sukces nawet w sytuacji wydawałoby się beznadziejnej. Jak mawiał legendarny telewizyjny komentator Jan Ciszewski Teresin wrócił z dalekiej podróży, można tylko dodać, że z bardzo dalekiej.

Ekipa broni trzeciego miejsca w tabeli ale aby je utrzymała musi jeszcze w ostatnich czterech kolejkach trochę punktów zdobyć. Najbliższa ku temu okazja już w najbliższy weekend kiedy podejmie przedostatni w tabeli LKS Osuchów.

NASI SPONSORZY

facebook_page_plugin