Tym razem przeciwnik zbyt silny

 

Okęcie Warszawa - KS Teresin 3:1 (1:0)  Bramka dla Teresina: Sylwester Płacheta (90+4 min.)

KS Teresin: Mianowicz – Popławski, Staniak, Kiliński, Yandiuk (64 Grefkowicz) – Giś, Oziemblewski – Płacheta, Bartosiewicz, Węsek (42 Parśniak, 73 Stojek)  – Antczak (84 Stańczyk)

Na trudnym terenie warszawskiego Okęcia podopieczni Tomasza Spytka musieli sobie radzić bez dwóch a nawet trzech podstawowych obrońców. Z różnych przyczyn nie mogli bowiem zagrać Patryk Szewczyk, Kamil Smoliński i Kacper Bargieł. W pierwszych trzydziestu minutach obserwowaliśmy wyrównaną walkę toczoną głównie w środkowej strefie boiska praktycznie bez dogodnych sytuacji z obydwu stron. Potem do głosu doszli gospodarze. W 37 minucie zdobyli pierwszą bramkę na co Teresin

skutecznie do przerwy nie zareagował. Druga część spotkania potwierdziła dominację miejscowych. Kamil Bartosiewicz nie mógł jak to zwykle czyni prezentować efektownych rajdów na skrzydle zaś Kuba Antczak praktycznie odcięty został od celnych podań. Po błędach młodej teresińskiej defensywy Okęcie w 63 i 85 minucie podwyższało wynik zaś w doliczonym czai honorowe trafienie po strzale głową uzyskał Sylwek Płacheta. To jednak było zbyt mało aby myśleć o korzystnym rezultacie, warto jednak podkreślić klasę przeciwnika. Po meczu trener Teresina stwierdził, że przyszło nam zmierzyć się z dotychczas najlepszym przeciwnikiem.

 W przekroju całego meczu Teresin okazał się zespołem słabszym i w następnych kolejkach trzeba będzie uparcie dobijać się do czołówki tabeli. W najbliższą sobotę do Teresina przyjedzie drużyna GLKS Nadarzyn.

NASI SPONSORZY

facebook_page_plugin